rozrywki miesiąca

Gdybym miała podsumować luty jednym zdaniem, byłby to miesiąc robienia rzeczy, które miałam w planach już od dawna, a które z jakiegoś niezrozumiałeg…

glina i wino

W tym tygodniu wracamy do noho , o którym pisałam już jakiś czas temu ( tutaj !), a do którego ostatnio miałam okazję wrócić na wieczorne warsztaty c…

niedziela z architekturą

Nie mieliśmy planów na niedzielę właściwie aż do ostatniej chwili, ale tak się jakoś złożyło, że skończyliśmy we Wrocławiu. A z Wrocławiem jest tak, …

ulubione momenty ostatniego tygodnia

Luty zaczął się już na dobre i chociaż pierwszy jego tydzień upłynął głównie pod znakiem pracy nad ostatnimi zaliczeniami w tym semestrze, był to wła…

przeżyć styczeń

Styczeń był dla mnie miesiącem pod wieloma względami równie intensywnym, co wyczerpującym. Z jednej strony dzielnie starałam się utrwalać dobre nawyk…

miłe rzeczy grudniowe

Dopadło mnie coroczne zimowe choróbsko, więc dzisiejszy post będzie z tych luźniejszych, podsumowujących ostatnie kilka dni. Miałam teraz dosyć inten…

wiek emerytalny

Cześć Kochani!  Pomysł na tego posta przyszedł mi do głowy, kiedy kilkudniowe przeziębienie skutecznie zatrzymało mnie w domu, a ja zdałam sobie spra…

na kawę

I have been a little bit more active on instagram lately and therefore I decided to take a little bit more care of my contents there - I finally star…

odpuść sobie!

Last Monday was the first one without a blogpost in quite a while, and it took me some time to convince myself that it is not a big deal at all and a…

na jesień

I feel like talks about romanticizing your reality are way more frequent during this time of the year. Autumn can be quite a handful - getting up is …

sierpniowe radostki

August hasn't ended yet, but today I decided to pick a couple of pictures from my camera roll and show you how's the month has been so far. T…